Blog > Komentarze do wpisu
Księga Jozuego

 

Po śmierci Mojżesza Jahwe powołał Jozuego na stanowisko patriarsze. Jozue był do tej pory pomocnikiem Mojżesza, a zatem doskonale orientował się w sytuacji. To tak jakby po dymisji  ( śmierć też jest pewnego rodzaju dymisją) pierwszego trenera zastąpił go człowiek pełniący do tej pory rolę pomocnika tego pierwszego.  Wszystko zostaje w drużynie. Nikt z zewnątrz nie dochodzi. Bo jak może? Jesteśmy przecież na pustyni – no to jak możemy wezwać nowe posiłki? Przez wi-fi? Autorze, autorze toż to czasy biblijne są …  nie zapędzaj się …

A tak swoją drogą: czy w powoływaniu wikariuszy kościelnych na katolickich parafiach nie widać podobieństw powoływania Jozuego na pomocnika Mojżesza?  Ale to taki tylko wtręt, taka glossa do właściwej opowieści.  Ale musi Czytelnik przyznać – daje do myślenia …

Jozue dostał nowe zadanie od Jahwe.  Izraelici mają się przeprawić przez Jordan. Abyście zajęli ziemię, którą Pan, Bóg wasz , daje wam w posiadanie. Izraelici długo się przygotowywali do przejścia przez Jordan. Wyglądało to na eskapadę wojenną ( porównaj: 1, 10-18, a potem 3,1-4,18). Bibliści zauważają podobieństwa między przejściem przez Jordan a przejściem przez Morze Czerwone pod wodzą Mojżesza. Opowiemy o tym w następnych akapitach.

Ale tak naprawdę pierwszym rozkazem Jozuego było wysłanie dwóch wywiadowców do Jerycha., miasta Palestyny.   W Jerychu zwiadowcy przeżyli dość ciekawą historię. Oto ci dwaj ludzie udali się na spoczynek do nierządnicy Rachab. Gdy odpoczywali, król Jerycha wysłał do jej domu strażników. Rachab ukryła ich pod łodygami lnu na dachu swojego domu, a strażnikom odpowiedziała: Rzeczywiście, byli tu jacyś ludzie, ale nie wiedziałam że to Izraelici. Gdy zamykali bramy miasta, oni udali się w stronę Jordanu i z pewnością są już daleko poza murami Jerycha. Ludzie króla Jerycha zwrócili się właśnie w tym kierunku i tym samym zwiadowcy byli uratowani. Rachab poprosiła wywiadowców o oszczędzenie jej i jej rodziny w czasie bitwy o Jerycho. Prośba została przyjęta.

Dopiero po powrocie wywiadowców ( czy znamy ich imiona?) doszło do przeprawy przez Jordan. Proszę sobie wyobrazić lud Izraelski tłumnie przechodzący przez dość szeroką rzekę. Na czele Jozue, potem Arkę Przymierza, która nie mogą być zamoczona ( symbol związania z Jahwe!), a dopiero teraz cały lud Izraelski. Zwraca w tym momencie zwrot: Arka przeszła. To tak jakby ona sama szła, jakby nikt jej nie niósł. Oczywiście to jest taki obraz, taka metafora, supozycja. Arka wędrowała na ramionach kapłanów, co jest oczywiste. Ale Autor Księgi Jozuego chciał przekazać w omawianym zwrocie posługę kapłanów w stosunku do Arki. Czyż nie jest Arka widomym znakiem obecności Jahwe? Jest – i stąd ten zwrot. Arka przeszła przez Jordan. Jakby nie potrzebowała pomocy.  A tak kierując swoje myśli ku czasom nam współczesnym: bardzo często słyszymy: posługa kapłańska. Ot, teraz widać ile wieków temu ta figura retoryczna ( ale nie tylko retoryczna!) została stworzona.

Dlaczego Izraelici mogli przejść Jordan suchą stopą? Otóż wody rzeki obniżyły się do tego stopnia, iż ludzie nie wpław, jak to zwykle bywa, tylko idąc pokonali rzekę. I co ciekawe tuż po tym jak ostatni Izraelita wszedł na brzeg, wody Jordanu podniosły się. To tak jakby gospodarz przyjęcia wpuścił gości do mieszkania, a gdy ostatni człowiek wszedł „za próg”, zamknął drzwi na zasuwę. Oczywiście jest to obraz, taka metaforyczna supozycja. A czy samo przejście przez Jordan jakowąś supozycją? Niżej podpisany nie wie, zbyt mało ma wiedzy. Ale chcę zwrócić uwagę na wzmiankę w kronikach arabskich. Oto  „Kronikarze arabscy podają, że w 1267 roku Jordan przestał płynąć przez 24 godziny, gdyż podmycie gruntu spowodowało zabarykadowanie doliny w okolicy Adamy ( dzisiaj: ed-Damijeh), odległej o 40 km od ujścia Jordanu.” Cytat za odnośnikiem w  Biblii Tysiąclecia.

Bitwa o Jerycho była przez Jahwe bardzo dobrze przemyślana. Każdy szczegół był przemyślany. Każde słowo. Każdy gest. Widać tutaj pewnego rodzaju system cyfr i powtórzeń. Czyżby początek magii cyfr, a może nawet ich porządkowanie? Na czymże opiera się matematyka, jeżeli nie na układzie cyfr? Jahwe pilnował takich rzeczy, był przez to nazywany Bogiem Ładu.  Chyba znowu się zapędziłem. Powracajmy do naszej głównej opowieści.

Bitwa o Jerycho była pierwszą, ale nie jedyną bitwą stoczoną przez hufce Jozuego. Następną bitwą była ta o miasto Aj. Gdyby Jozue zdobył to miasto, Izraelici by powiększyli terytorium Ziemi Świętej. Oczywiście nasuwa się pytanie czemu terytorium Ziemi Świętej zdobywano jakby nie patrząc siłą miecza. Trzeba tutaj zaznaczyć, iż nazwa miasta Aj oznacza ruiny. Czyli miasto zdobyte właśnie siłą.

Ze zdobyciem Aj było podobnie jak z zajęciem Jerycha: zwiadowcy, błogosławieństwo Jahwe,  plan bitwy.  Tu podobieństwa jednak kończą się. Trzeba przecież zauważyć iż bitwa o Aj była dwustopniowa i była związana z  … świętokradztwem. Nie będę w tym miejscu opowiadał szczegółów – proszę poczytać samodzielnie rozdziały 7 i 8.

Nie dość na tym. Mówię o zdobywaniu ziem dla przyszłych pokoleń Izraela.  Jozue dostał kolejny rozkaz od Jahwe. Kolejne i kolejne miasta Palestyny . A może całą Palestyną zawładnąć? A potem podzielić ją pośród dwunastu pokoleń Izraelitów. I tak się stało. Kolejne rozdziały księgi Jozuego pokazują moc Jahwe nad postanowieniami o zdobyciu coraz większej ilości ziem. I tym razem nie opowiem całej historii, odsyłam więc do odpowiednich rozdziałów Księgi – od 9 aż  do 21. Trzeba tutaj zauważyć pewną zasadę, która działała w czasie podziału ziem. Otóż pokoleń Izraelitów było dwanaście, i jak nietrudno się domyślić przedstawicieli tych pokoleń również dwunastu. Zatem podział ziem był ułatwiony. Można tutaj także  zauważyć iż tak naprawdę do podziału przystąpiło jedenaście pokoleń. Pokolenie Lewiego ( zasłużone skąd inąd dla Izraela) dostało tylko kilka kaanenyjskich  miast do dyspozycji.  Tak czy inaczej widać tutaj dobitnie ważną rolę ciągłości cyfr.  I staranny, nieomalże aptekarski zapis biblijny: ten ma to dostać, a ten to – autor przy każdym pokoleniu wylicza zasługi, medale, dyplomy, i inne odznaczenia. Chyba znów za daleko rozwinąłem swą myśl. Niemniej warto zauważyć pewną myśl, która przyświecała Izraelitom: Jahwe jest bogiem wymagającym, niepozwalającym na najmniejsze  ustępstwa wobec Prawa. A to Jahwe jest Prawem. Żadne inne bóstwo jak tylko Jahwe.

W tym miejscu można zauważyć modlitwę Jozuego, jest ona zapisana pod koniec księgi. Można ją porównać do modlitwy Mojżesza, a  czyż duchowni nie powinni nawiązywać doń w swoich kazaniach? Księga Jozuego kończy się śmiercią patriarchy. Nastaje czas sędziów … Tak zresztą nazwano następną biblijną księgę. O niej za jakiś czas.

poniedziałek, 17 listopada 2014, czytacz1967
dziękuję za przeczytanie wpisu Adam

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/01/26 12:27:00
Bardzo dobrze napisane, czekam na kolejny wpis...
-
2017/01/26 22:42:09
dziękuję