Blog > Komentarze do wpisu
Adresy sklepów Rzeckiego i Wokulskiego czyli spacerkiem po Krakowskim Przedmieściu

Ignacy Rzecki mieszkał przy sklepie "Mincel i Wokulski"; najpierw na ulicy Podwale, a następnie przy Krakowskim Przedmieściu 7. A to było tak. Stary Mincel miał sklep na Podwalu. Po jego śmierci spadkobiercami zostali dwaj jego synowie; jeden został na Podwalu, drugi założył sklep na Krakowskim Przedmieściu. Ów skład - poprzez mariaż ze starą Minclową, przypadł Wokulskiemu.

Nie wiem gdzie dokładnie Prus umieścił dawny sklep Mincla, pod jakim numerem. Ulica Podwale jest dość długą przecznicą i znalezienie odpowiedniego miejsca dla tak znakomitego składu jest trudnym zadaniem. Rozpoczyna swój bieg przy Kolumnie Zygmunta. Biegnie łukowato jeżeli można tak powiedzieć ku Kapitulnej. Mijamy pomnik Kilińskiego, my Czytelnicy "Lalki". Pan Rzecki nawet się nie domyśla, że w 1936 roku prezydent Ignacy Mościcki odsłoni posąg jednego z przywódców Powstania Kościuszkowskiego. Podwale biegnie dalej, przecina Wąski Dunaj; mija Pomnik Małego Powstańca, jeszcze jeden Znak życia Miasta, powstały poza historią pana Rzeckiego. Za pomnikiem Małego Powstańca Podwale skręca szerszym łukiem ku Nowomiejskiej. Kończy swój bieg przy Barbakanie, a mur obronny mknie wzdłuż Podwala. Pewnie z bliskości Barbakanu wynika nazwa ulicy.
Z lektury wynika iż " w XVIII wieku przy Podwalu znajdowało się 5 pałaców, 11 kamienic, 19 domów mieszczan, 2 dworki, stajnie, jatki, szpital miejski oraz kilka kantorów bankierskich. Z czasem jednak prestiż ulicy spadł i zapełniła się ona ścisłą zabudową, w którą włączone były historyczne mury"*. Z tego cytatu wynika że sklep Mincla mógł być osadzony wszędzie, pod każdym numerem ulicy Podwale. Między jatkami, stajniami, szpitalem ...

Z nowym sklepem przy Krakowskim nie będzie takiego kłopotu. Adres bardzo łatwo odnależć w opisach "Lalki". To Krakowskie Przedmieście 9. Właśnie przy tym sklepie mieszkał pan Ignacy. Bo zawsze, przez całe życie, mieszkał przy sklepie, w którym pracował. Znajdował się ów sklep w tak zwanym Domu Grodzickiego. "Dom Grodzieckiego pod względem obszerności i ozdób zewnętrznych, jako kosztownego nader użytego doń materiału i wykończenia wszelkich części budowę wewnętrzną stanowiących, należy do najcelniejszych gmachów Warszawy w 1852 roku ukończonych. – Jest to zapewne najobszerniejsza, co do rozległości gruntu posesja w tej części miasta.” Apartamenty na pierwszym pietrze głównego budynku były imponujące – donoszono, że roczny koszt wynajmu ma wynosić kilka tysięcy rubli. Planowano, że we wszystkich nowych budynkach miało mieszkać 200 osób, oraz mieścić się osiem “wspaniałych i wielkich” sklepów", tak donoszono w "Gazecie Warszawskiej z 1854 roku. W Kurierze Warszawskim odnalazłem, że w przeciągu lat 1854-1870 mieściły się tam między innymi:
Skład materiałów piśmiennych, rysunkowych, malarskich, galanterii o ZABAWEK dziecinnych Henryka Schertzmana,
Skład Papieru i Galanterji g I. Lewińskiego,
Cukiernia Karola Grohnerta (dawniej Capplazi) dysponująca bardzo szerokim asortymentem,
Fabryka Kapeluszy Morel,
Magazyn Mebli i Materacy,
Magazyn mebli Henryka Collenberga,
Skład herbaty Szumilin,
Skład herbaty W. M. Istomina,
Główny skład zegarków z fabryki Czapka w Genewie
i punkt przyjęć Judlina ( dentysta!) oraz

Magazyn Mód, Nowości, Galanterji i Perfum A.B. Elsnera. To ślad prowadzący do sklepu Wokulskiego. Opisując sklep Wokulskiego, miał Prus przed oczami ów magazyn mód Elsnera. Można porównać dwa składy - są opisy: literackiego oczywiście "Lalce", pierwowzoru - w "Kurierze Warszawskim".

Wokulski zbudował drugi sklep, już bez udziału Minclów, za to pełnymi pieniędzmi kienieszeniami, a jak domniemywano - dla Izabelli. Mieścił się on w Domu Bayera. Kamienica znanego warszawskiego fotografa, posiadającego wówczas swój zakład nieopodal przy Krakowskim Przedmieściu 40 powstała według projektu powstałego prawdopodobnie w latach 1858-61 na miejscu wyburzonego pałacu Ossolińskich-Mokronowskich . Okrągła rotunda wieńcząca narożnik stała się inspiracją dla Władysława Marconiego przy projektowaniu hotelu Bristol.W budynku po 1864 ulokowało się 9 dużych sklepów, w tym sklep towarów galanteryjnych Ksawerego Regulskiego, skład herbaty Edwarda Heringa, magazyn wyrobów kapeluszniczych Teodora Wrighta. W latach 1865-1928 mieściła się tu księgarnia uniwersytecka E. Wende & Comp.
W narożniku najpierw znalazł lokalizację skład lamp Krajewskiego, a po 1915 sklep i pijalnia czekolady E. Wedla. Ponadto w 1909 wzmiankowano sklep z galanterią elektryczną i metalową J. Serkowskiego i Jeneralne Towarzystwo Ubezpieczeń, a tuż przed 1914 sklep z wyposażeniem podróżnym "Stanisław Krause i S-ka".Ponad lokalami w parterach mieściły się biura, w okresie międzywojennym filia redakcji "Ilustrowanego Kuriera Codziennego". Zniszczona: spalona i częściowo zburzona we wrześniu 1944. Ruiny zostały rozebrane latem (?) 1948.

Z domu Wokulskiego - Krakowskie Przdmieście 4 - na Krakowskie Przedmieście 9 jest 500 metrów. Tak obliczył google maps. W drodze do pracy, jak możemy tak powiedzieć, Wokulski mijał Kościół Świętego Krzyża, Pałac Czapskich, Pałac Tyszkiewiczów.

Nie wiemy gdzie mieszkali sprzedawcy Wokulskiego, ale rzecz ważniejszą tu powiem. Ignacy Rzecki miał najbliżej do pracy: zamykał drzwi od mieszkania i po chwili otwierał sklepowe. Poznał trzy takie przejścia : mieszkanie - sklep. To długie miał życie, powie Czytelnik. Tak, Czytelnik ma rację. Długie miał życie pan Ignacy. "No moriar omnis", ktoś powiedział mając na myśli Starego Subiekta. A co zostało po nim ... Adresy kolejnych sklepów i ...

piątek, 08 grudnia 2017, czytacz1967
dziękuję za przeczytanie wpisu Adam

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: